Kąpiele błotne

Raz na jakiś czas rezerwuję wieczór tylko dla siebie. Zaszywam się w łazience i nakładam na siebie przeróżne specyfiki. Jednym z nich jest błoto z morza martwego, wybawienie dla mojej alergicznej skóry.O właściwościach zdrowotnych Morza Martwego nie trzeba nikogo przekonywać. Powietrze w jego rejonie jest właściwie pozbawione alergenów, a zawarte w wodzie minerały mają właściwości hipoalergiczne, co więcej bromki, w które bogata jest woda morska mają działanie kojące i odprężające – idealne na skołatane nerwy. W przyszłym roku chcę tam pojechać jesienią, trochę się zregenerować. Do tego czasu pozostaje mi Morze Martwe w torebkach.

morze martwe

Na rynku znajdziemy wiele firm oferujących kosmetyki bogate w minerały z Morza Martwego, mnie najbardziej przekonała Alepia. Oferowane przez nich błoto z Morza Martwego jest ręcznie wydobywanym szlamem z dna morskiego. Błoto ma ciemnoszary kolor i konsystencję przypominającą mokrą glinę. Zapach może kojarzyć się z rzecznym szlamem, albo błotnistą wiejską drogą po deszczu, jednym słowem nie powala. Jednak jego rewelacyjne właściwości wynagradzają braki w walorach estetycznych. Błoto jest połączeniem minerałów i pierwiastków występujących zarówno w wodach morza martwego jak i wzdłuż jego brzegów. Błoto jest bogate w sód, potas, żelazo, magnez, wapń, jod, fluor, chlorki, siarczany, bromki i dwuwęglany.

IMG_5129

Błoto z Morza Martwego polecane jest osobom borykającym się z różnymi problemami skórnym takimi jak atopia, łuszczyca, zmiany alergiczne czy trądzik. Pomocne będzie również kobietom walczącym z cellulitem lub rozstępami. Błoto złuszcza martwy naskórek, dobrze oczyszcza skórę, lekko ją ściąga, ale nie wysusza jej suchych partii.

Słoiczek z błotkiem przed nałożeniem podgrzewam przez około 10 minut w umywalce z bardzo ciepłą wodą, a następnie nakładam na skórę w wybranych miejscach lub na całe ciało. Błoto z Morza Martwego można nakładać również na włosy i skórę głowy, pomoże wyregulować wydzielanie sebum. Po nałożeniu błota skóra może lekko piec i szczypać, jest to zupełnie normalne. Jeśli jednak pieczenie jest zbyt dokuczliwe lepiej zmyć błoto z tej partii ciała – jest to sygnał od naszej skóry że jego działanie jest w tym miejscu zbyt silne. Podczas nakładania błota unikamy smarowania nim skaleczeń, otarć czy drobnych ranek. Po 20 minutach zmywam lekko przyschnięte błoto ciepłą wodą.

Nakładam je również na twarz, ale trzymam znacznie krócej – jakieś 5 do 10 minut. Nakładając błoto na twarz należy bardzo uważać na okolice oczu i uważać żeby nie dostało się ono do ust – jest potwornie słone.

Teraz spać, a jutro będę kontynuować swoją „nadmorską przygodę” nad Bałtykiem. Dostałam zaproszenie na długi weekend od właścicielki przemiłego kompleksu apartamentów nad polskim morzem.

Na moje zdjęcia w błocie nie ma co liczyć. Przykro mi

2 comments

  1. o! ja sobie kiedyś sprawiłam peeling z błotkiem z morza martwego i kwasami owocowymi i odżywkę do włosów z minerałami również z morza martwego i jestem zachwycona. ;) coś jednak w tym musi być :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s